Słodkiej Mary

Niedzisiejszą dziewczynę reżyserował Allan Dwan, a obok Mary Pickford występowali jej brat Jack i Donald Crisp. Francés Marión zrealizowała swój plan w stu procentach: jej scenariusz spodobał się „Słodkiej Mary” i kilka tygodni później nowy przebój pt. Znajda oczekiwał swej nowojorskiej premiery. Mary Pickford zaprosiła młodocianą scenarzystkę do Nowego Jorku, ale ta nie miała pieniędzy na podróż. Musiała więc szybko zagrać rolę w jakimś westernie z Monte Blue, nim wreszcie wyprawiła się na premierę. Powitała ją zapłakana Mary Pickford: negatyw i kopie Znajdy spłonęły przed kilku dniami podczas pożaru laboratorium! „Moje najśmielsze nadzieje rozwiały się, ale nie wróciłam do Hollywood. W każdym razie nie zaraz. Nie znalazłam się też na nowojorskim bruku, przymierając głodem. Zmieniłam hotel na tańszy. Potem siadłam do pisania: wysłałam listy identycznej treści do szefów wszystkich większych wytwórni w Nowym Jorku (…) Zobowiązywałam się pisać przez dwa tygodnie scenariusze za darrrio. Po upływie tego czasu – jeżeli moje usługi by im konweniowały – godziłam się na dalszą pracę za 200 dolarów tygodniowo. Pierwszy odpowiedział William Fox. Odniósł właśnie olbrzymi sukces filmem z Thedą Barą Był sobie głupiec, który pozwolił mu uruchomić własną wytwórnię. Oświadczył, że gorączkowo poszukuje scenariuszy dla Thedy Bary jako wampa, nie sądzi jednak, by jakikolwiek pisarz wart był aż 200 dolarów tygodniowo i zaproponował mi 150. Podziękowałam mu uprzejmie, powiedziałam, że muszę się zastanowić i że dam mu znać – i wyszłam. Ucieszyłam się z takiego obrotu sprawy, bo w hotelu czekała już na mnie następna propozycja: szef wytwórni World Company, William A. Brady, chciał się ze mną zobaczyć (…) Powiedział, że mogę wziąć się od razu do roboty. Gdy zapy- talom, czy będę miała jakieś biuro czy choćby najmniejszy kącik, odrzekł, że w wytwórni nie przewidziano żadnych pomieszczeń dla scenarzystów. Poprosiłam o jakiś materiał do adaptacji, ale wszystkie teksty zakupione przez World były już poprzydzielane innym (…) Nie mając nic do roboty, przyglądałam się pracy montażysty. Montaż filmu zawsze mnie fascynował i zaczęłam zdawać sobie sprawę, że zdolny montażysta może nawet ze średniego filmu zrobić coś godnego uwagi. Na półce leżały pudełka z taśmą – powiedziano mi, że to zdjęcia nieudanych filmów. Poprosiłam, by mi je pokazano; myślałam, że może coś z tego da się jeszcze uratować. Tak się też stało. W najgorszym z filmów grała utalentowana córka szefa wytwórni, Alice Brady. Zaproponowałam, by dokręcono prolog i epilog, które nadadzą zupełnie nowy sens istniejącej fabule”. Film odniósł duży sukces.

Cześć, mam na imię Wojtek i zapraszam Cię na mojego bloga, który poświęcony jest bezpośrednio sztucę! Po ukończonej Akademii Sztuk Pięknych postanowiłem założyć tego bloga a we wpisach dzielić się z Wami ciekawostkami, o których się dowiedziałem podczas mojego życia!
<