Film nosił charakter reportażu

Treścią był obraz życia, pracy i obyczajów Poleszuka na tle bujnej, wspaniałej w swojej dzikości i niedostępności przyrody Polesia. Do życia tego podeszli realizatorzy bez świątecznego oficjalnego uśmiechu, bez ckliwej i fałszywej stylizacji na folklor, bez nastawienia obiektywu na rzeczy i sprawy z góry upatrzone, z góry ugrupowane, z góry związane z mniej lub więcej zakłamaną tendencją. Obca im była „radosna” konwencjonalna ludowość lub idylliczna sielankowość. Nie chodziło też reżyserom o wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków natury społecznej, które mogliby wynieść z poczynionych obserwacji, ani o przedstawienie życia Poleszuka z socjologicznego punktu widzenia. Jeśli można mówić o tendencji Polesia, to tylko o tendencji ściśle artystycznej, jaka ukrywała się w każdej scenie i w powiązaniu poszczególnych fragmentów obrazu. Reżyserzy roztaczali przed widzem całe bogactwo egzotycznych typów ludzkich i wspaniałych krajobrazów, odkrywali jak gdyby po raz pierwszy dziki czar odległych kresowych ziem, gdzie wśród nieprzebytych puszcz i moczarów, w sieci rzek i jezior żyją ludzie, oddzieleni od świata cywilizacji w warunkach od stuleci niezmiennych, zachowując odwieczne swe obyczaje, mowę, rodzaj zajęć i prymitywny sposób ich wykonania.

Cześć, mam na imię Wojtek i zapraszam Cię na mojego bloga, który poświęcony jest bezpośrednio sztucę! Po ukończonej Akademii Sztuk Pięknych postanowiłem założyć tego bloga a we wpisach dzielić się z Wami ciekawostkami, o których się dowiedziałem podczas mojego życia!
<